PDA

View Full Version : Swit Nowy Dwor Mazowiecki Fan Thread [R]


krzysiu-again!!
13 Aug 2002, 08:00 AM
ŁKS Łódz - Lukullus-Świt

0 : 1



Łódz, 10 sierpnia 2002, 19.30



Po niezłym meczu, piłkarze Lukullusa-Świt zdobyli 3 punkty pewnie pokonując ŁKS Łódź 1:0. Wynik mógł być znacznie wyższy, ale nowodworzanie nie wykorzystali wielu doskonałych okazji.

Łodzian od kompromitacji przed własną publiczności uratował bramkarz, Jakub Skrzypiec, który przez cały mecz popisywał się wspaniałymi interwencjami. Inna sprawa, że strzały Zawady i Karwana nie były najwyższej klasy. Sam Zawada zmarnował dwie idealne sytuacje, w tym jedną będąc sam na sam z bramkarzem.

ŁKS zagrał bardzo słabo w drugiej linii, dlatego nowodworzanie nie mieli problemów z zawiązywaniem akcji ofensywnych. Jednym z najlepszych graczy w drużynie gospodarzy okazał się były piłkarz Świtu, Grzegorz Sitnicki. Natomiast w zespole dowodzonym przez Libora Palę wyróżniali się gracze środka pola.

Świt przeważał przez większą część spotkania. Do ŁKS-u należało tylko 20 końcowych minut pierwszej połowy. Wtedy to łodzianie byli najbliżsi zdobycia gola. Tuż przed gwizdkiem Golański huknął na bramkę Świtu, ale piłka trafiła w twarz zupełnie zaskoczonego Borysa Peśkovića.

Wynik meczu ustalił osiem minut po przerwie Michał Szeremet. Pomocnik Świtu ośmieszył w polu karnym dwóch obrońców łódzkiego klubu i strzelił w krótki słupek. Bramkarz zdołał dotknąć piłki, ale zrobił to zbyt lekko i futbolówka wpadła do siatki.

Nowodworzanie oczekiwali na ripostę rywali, ale do końca meczu ŁKS stworzył tylko 2 sytuacje i to niezbyt klarowne. Świt powinien zdobyć co najmniej dwa gole. W 74 minucie po szkolnym błędzie obrony, przed bramkarzem ŁKS-u znaleźli się z piłką Szeremet i Zezula. Golkiper gospodarzy zdołał jednak obronić strzał tego ostatniego. Tak, jak w poprzednim sezonie, gracze z Nowego Dworu udanie inaugurują sezon. Oby tak dalej !



Wypowiedzi



Libor Pala (Lukullus): Przed meczem byłbym zadowolony z jednego punktu, jednak na boisku okazało się, że jesteśmy lepszą drużyną. Mogę się tylko cieszyć, że dobrą grę zdołaliśmy udokumentować golem, który przyniósł nam komplet punktów. System wynagradzania w klubie jest motywacyjny. Gdy wygrywamy to zarabiamy. Nie wstawiłem do składu Krzętowskiego, gdyż zakładałem, że będziemy próbowali zdobyć bramkę po stałych fragmentach gry. W tym elemencie zdecydowanie lepszy jest Miłkowski.

Włodzimierz Gąsior (ŁKS): Wygrał zespół lepiej zorganizowany i ułożony. Świt stworzył sobie wiele doskonałych okazji do zdobycia goli i możemy mówić o szczęściu, że straciliśmy tylko jednego. W moim zespole było zbyt wiele słabych punktów. Ustawienie z jednym napastnikiem jest efektem braku wartościowych graczy w tej formacji, co potwierdziło wejście na boisko Assogby. Wcześniej próbowaliśmy na tej pozycji Błażejewskiego, jednak z równie miernym efektem. W tej chwili nie wiem nawet, czy Błażejewski będzie zdolny do gry w najbliższym czasie, gdyż doznał groźnego urazu uda. Fakt, że rozpoczęliśmy mecz w ustawieniu 3-6-1 nie oznacza, że zamierzaliśmy się bronić. Wręcz przeciwnie. Pomocnicy wyszli na plac z zadaniami gry "do przodu". Sorbian i Błażejewski mieli dogrywać górne piłki do Grzelaka, który nieźle gra głową. Jak wyglądała realizacja tych założeń, wszyscy widzieliśmy. Przed nami kolejne trudne mecze, w których ciężko będzie o punkty.



Składy



ŁKS (4-4-2): Skrzypiec - Duda (Czpak '80), Adamus, Rutka, Golański - Sitnicki, Piątek (Stanisławski '70) , Rączka, Grzelak - Sorbian, Błażejewski (Kossi '53)

Lukullus (4-4-2): Pesković - Nakielski, Różański, Szeremet, Zezula - Ruta, Zawada, Lewna, Wyczałkowski - Karwan, Miłkowski



Ogólnie



Szeremet '55 (Lukullus)

Adamus (ŁKS), Nakielski, Ruta, Lewna (Lukullus)

brak

Z. Bakaluk (Olsztyn)

5000